Recenzja: Karuba - dawka solidnego myślenia dla starszego rodzeństwa

Recenzja: Karuba - dawka solidnego myślenia dla starszego rodzeństwa

O poszukiwaniu skarbów

Autor gry zabiera nas na starożytną wyspę - Karubę, pełną zaginionych świątyń i drogocennych kamieni. Celem każdego gracza będzie poprowadzenie ekspedycji złożonej z czterech dzielnych poszukiwaczy przygód. Celem ekspedycji jest dotarcie do najgłębszych obszarów wyspu i odkrycie skrytych w gęstej dżunglii świątyń. Jednak któż przeszedłby obojętnie obok złota i kryształów, które na wyspie można spotkać na każdym kroku. Gracz, który umiejętnie połączy poszukiwanie świątyń i zbieranie drogocennych kamieni zostanie ogłoszony zwycięzcą. Karuba to gra kafelkowa. Oznacza to, że w trakcie gry z kwadratowych kafli będziemy budować najróżniejsze układy, za każdym razem inne. To właśnie tworzone przez graczy siatki ścieżek będą nas prowadzić przez wyspę w poszukiwaniu bogactwa. Karuba, choć potrafi skutecznie wciągnąć w świat przygód, złota i antycznych bogactw, jest grą logiczną. Wybuchy euforii i emocje towarzyszące odkrywaniu nieznanego ustępują tutaj planowaniu i analizowaniu strategii. Jest to zdecydowanie gra dla tych, którzy nie stronią od intelektualnych pojedynków.

Ekwipunek poszukiwacza

W sporym pudełku (linia gier strategiczo-rodzinnych odchodzi od charakterystycznych żółtych pudełek), znajdziemy mnóstwo różnych elementów. Najważniejsze z nich są tekturowe kafelki, przedstawiające ścieżki przecinające dżunglę. Każdy z graczy otrzymuje taki sam zestaw 36 kafelków w rewersem w jednym z czterech kolorów: szarym, czerwonym, zielonym lub żółtym. Oprócz nich każdy dostaje planszę wyspy, na której powstanie za chwilę gęsta dżungla. W pudełku znajdziemy również cztery zestawy po czterech drewnianych poszukiwaczy i cztery świątynie, ślicznie wyglądające kryształy i złoto, a także 16 skarbów światyń. Wszystko to prezentuje się wyjątkowo solidnie i cieszy oko.

Czas wyruszyć w podróż

Tak jak wcześniej wspominałem każdy z graczy u progu rozgrywki otrzymuje swoją planszę, zestaw kafelków i 4 poszukiwaczy przygód. Na początku należy wybrać przodownika wyprawy, gracza, który losować będzie kafelki w ciągu całej rozgrywki i tylko ten gracz powinien dokładnie potasować wszystkie swoje kafle. Pozostali gracze grupują swoje zestawy zgodnie z numeracją. Złoto, kryształy i skarby należy umieścić w łatwo dostępnym miejscu. Teraz wszyscy gracze wspólnie umieszczają poszukiwaczy i świątynie na planszach. Na koniec tego etapu gracze mają identyczne układy na swoich planszach.

W każdej turze przewodnik wyprawy losuje jeden kafelek i głośno oznajmia jego numer. Pozostali gracze odnajdują w swoich zestawach kafelek o tym samym numerze (kafelki o tych samych numerach są identyczne). Teraz każdy z graczy musi podjąć decyzję co zrobić z kafelkiem. Opcje są dwie:

  1. Wyłożenie kafelka na planszy.
  2. Odrzucenie kafelka i ruch jednym z poszukiwaczy.

Wykładanie kafelków na planszy służy budowie sieci ścieżek, po których poruszać się będa nasi poszukiwacze i po których będziemy doprowadzić ich do skarbów. W przypadku wyłożenia kafelka musimy pamiętać o dwóch zasadach: numer kafelka musi znajdować się w lewym górnym rogu (niedozwolone jest obracanie kafelka), a raz ułożony kafelek zostaje na swoim miejscu do końca gry. Dokładane kafelki nie muszą stykać się ani z brzegiem planszy ani z kafelkami wyłożonymi wcześniej - mamy tutaj pełną dowolność w planowaniu naszej wyspy.

Druga opcja, odrzucenie kafelka i ruch poszukiwaczem, umożliwia zbliżanie się pionkami do świątyń. Każdy z poszukiwaczy stara się dotrzeć do świątyni w tym samym kolorze. Im wcześniej dany poszukiwacz dotrze do swojej świątyni tym więcej punktów otrzyma. Pionek może poruszyć się o tyle pól, ile ścieżek wychodzi z odrzuconego kafelka (2, 3 lub 4). Oczywiście, przed poszukiwaczem, którego planujemy poruszyć musi być stworzona wcześniej ścieżka. Jeśli podczas ruchu pionek zatrzyma się na polu, którym znajduje się złoto lub kryształ, kruszec trafia do gracza i przyniesie punkty na koniec gry. Pionek, który w trakcie ruchu dotrze do świątyni w swoim kolorze zabiera skarb świątyni w tym samym kolorze o najwyższej dostępnej wartości.

Tylko od graczy zależeć będzie kolejność odkrywanych obszarów. Niektórzy będą chcieli stworzyć całą sieć ścieżek zanim zaczną poruszać poszukiwaczy, inni będą czyhać na kafelki ze złotem i kryształami, a jeszcze inni postarają się jak najszybciej dotrzeć do świątyń.
Gra kończy się w momencie, w którym zagrany zostanie ostatni kafelek lub, kiedy jeden z graczy dotrze do świątyni swoim czwartym poszukiwaczem.

Dla kogo ta wyprawa?

Karuba to prosta i bardzo grywalna gra rodzinna. Zdarzało mi się grać z 6-latkami, którzy bardzo dobrze sobie radzili, a także w gronie dorosłych geeków. To jeden z tych tytułów, które zostają w kolekcjach na dłużej dzięki swojej uniwersalności. To, o czym warto pamiętać rozważając zakup Karuby to to, że pomimo przygodowej oprawy, skarbów i gęstej dżunglii w pudełku jest to gra, w głównej mierze, logiczna. Spodoba się tym, którzy lubią planować w przód i optymalizować swoje ruchy. Losowość ograniczona jest do minimum. Dla jednych to dobrze, bo szanse dla wszystkich graczy są równe. Dla innych może się to okazać frustrujące, szczególnie dla mniej ogranych dzieciaków. Do zalet należy z pewnością dołożyć regrywalność. Ilość kafelków i różne możliwości rozstawienia początkowego dają bardzo solidną ilość kombinacji, z pewnością każda partia będzie inna. Karubę można skończyć nawet w 30 minut, rzadko partia będzie przekraczać 45 minut. Mimo dużej dawki decyzji do podjęcia gra nie ciągnie się. Trwa dokładnie tyle, ile powinna aby utrzymać skupienie grających nie przytłaczając i nie nudząc. Warto zaznaczyć również, że w grze brak jest bezpośredniej interakcji. Ścigamy się, co prawda, ale każdy działa na swojej planszy i w żaden sposób nie jest w stanie przeszkodzić innym graczom. Zatem, kto najlepiej rozplanuje swoje ruchy - wygra.

Podsumowanie

Rüdiger Dorn, doświadczony designer, stworzył tytuł, który na stałe wpisał się w kanon solidnych gier rodzinnych. Karuba to zarazem proste zasady i angażująca intelektualnie rozgrywka. Łącząc je z krótkim czasem rozgrywki i rewelacyjnym wykonaniem otrzymujemy grę, którą mogę polecić w ciemno. Na naszym stole ląduje regularnie, a mój 6-letni syn uznał ją za jedną z najciekawszych gier, jakie zna. Takiej rekomendacji nie sposób przecenić.

 

Karuba jest do kupienia TUTAJ.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium