Żółte pudełeczka z polskimi napisami, czyli gry HABY wydane po naszemu

Żółte pudełeczka z polskimi napisami, czyli gry HABY wydane po naszemu
Czołem!
 
Witajcie Kochane Żuczki! Kiedy mamy już za sobą milusie powitanie, chciałbym Wam opowiedzieć co nieco o samym temacie mojego kącika - grach planszowych. Część z Was może wie (a część pewnie jeszcze nie), ale HABA jest wyjątkowo płodnym wydawcą. Przez wiele, wiele lat była (i jest nadal) kojarzona z najlepszymi grami dla dzieci na rynku. I wiecie co jest fajne? Największe hity wydają, we współpracy z Babyvip, po polsku. O wielu z nich przeczytacie lub obejrzycie wkrótce recenzje, a dzisiaj chciałem Wam w kilku słowach przedstawić wszystkie dostępne tytuły o znajomo brzmiących nazwach. Zaczynamy!
 
  1. Zwierzak na zwierzaku - szef wszystkich szefów. Jedna z najpopularniejszych gier dla dzieci. Gracze budują wieżę z drewnianych zwierzaków, a za podstawę robi krokodyl. Pozbyłeś się sierściuchów? Wygrałeś! Banalne zasady i czysta radość z grania, solidne wykonanie i ćwiczenie ręki - wszystko w zestawie. Gra teoretycznie od 4 lat, ale pogracie też z mniejszymi i (znacznie) większymi. Dobra rzecz.
  2. W ogrodzie - flagowy produkt HABY przewijający się od lat przez różne kategorie w firmie. Dostępna w bardzo różnych wersjach, dla różnych grup wiekowych i w różnych rozmiarach. Po polsku mamy klasyczne "W ogrodzie" dla 3-latków i jest to tytuł, od którego większość dzieci zaczyna przygodę z grami, a także jej prostszą wersję z serii "Moja pierwsza gra" dla 2-latków. Ładniutkie elementy, nieskomplikowane zasady, no i gramy jako drużyna, więc rywalizacja nie przeszkadza w odbiorze. A sama rozgrywka to próba zebrania czereśni do koszyka, zanim sprzątnie nam je kruk i sam zeżre bandyta.
  3. Wio, koniku! - razem z poprzedniczką tworzy startowy zestaw dla 3-letniego łowcy planszówek. Niby turlamy kostką i biegamy po prostej planszy, ale do tego musimy też naszego konia napoić, dać mu jeść i go podkuć. I zawsze mamy wybór z dwóch opcji. Mój egzemplarz ma już swoje lata, plansza jest w czterech kawałkach, a żetony przetarte, ale konie ciągle rwą się do wyścigu.
  4. Super Rhino - mój faworyt, uwielbiam tą grę! Talia nietypowych kart i drewniany nosorożec. Tyle wystarczy, żeby doprowadzić całą rodzinę do czerwoności, kiedy tekturowy wieżowiec o metrowej wysokości zaraz się wywróci... albo nie? Gra, która sprawdzi się zawsze, przy każdej okazji i w grupach w różnym wieku (o ile wszyscy mają minimum 5 lat).
  5. Monza - bardzo dobra gra dla dzieci w wieku od 5 lat, w której dużo zależy od umiejętnego planowania. Gracze ścigają się po kolorowej planszy i starają jak najlepiej wykorzystywać wyrzucone na sześciu kostkach kolory, bo tylko one pozwalają poruszać bolidem naprzód. Gra dla dzieci, które lubią się skupić i nie potrzebują ciągle biegać dookoła stołu.
  6. Tańczące jajeczka - tak, ta gra istnieje. Kilkanaście gumowych jajek naturalnej wielkości, jedno drewniane i dwie duże kości. Jeszcze do niedawna całość sprzedawana była... w wytłoczce na jajka. Ta gra przyciąga samym wyglądem. A co robimy z tytułowymi jajkami? Zbieramy, turlamy, łapiemy, biegamy z nimi po pokoju, a wszystko to trzymając je pod brodą, między kolanami i w kilku innych, równie wygodnych miejscach. Szaleństwo w czystej postaci. 
  7. Smok Diego - nietypowa gra nagrodzona swojego czasu prestiżowym wyróżnieniem najlepszej gry dziecięcej roku (Spiel des Jahres). Mamy tutaj element zręcznościowy (próbujemy trafić szklanymi kulkami w wylosowany cel), a także małą zgadywankę (pozostali gracze mają za zadanie odgadnąć cel strzelającego gracza). Co niektórzy mogą dostrzec możliwość delikatnego blefu przy wypuszczaniu kul, zawsze to szansa na zmylenie odgadujących (to mój ulubiony element:D).
  8. Skarpetkowy potwór - to szybka, niezobowiązująca gra na spostrzegawczość. Całą masę różnokolorowych skarpetek mieszamy na środku stołu, po czym, na czas, staramy się znaleźć jak najwięcej par. Kto pierwszy, ten lepszy. Kolory mienią się w oczach i łatwo się pomylić, ale na tym polega zabawa.
  9. Karuba - gra, która nieco odstaje od wszystkich wymienionych powyżej, bo przeznaczona jest dla nieco starszych odbiorców (8+). Mamy tutaj dużo elementów, przygodowy temat i naprawdę sporo główkowania. HABA tym tytułem wydanym całkiem niedawno wkroczyła na grunt gier familijnych i trzeba przyznać, że od razu z przytupem. Jak macie w domu mądrlaińskich, to ta gra się sprawdzi na 100%.
  10. Jednorożce w chmurkach - szczerze wyznaję, mam problem z tym tytułem. Ta gra to dużo różu, klejnociki, kostka (oczywiście różowa) i prosta plansza, po której ganiają kolorowe jednorożce... w chmurkach. Ale co ja poradzę, że dziewczynki to uwielbiają? Co poradzę? No nic.
 
Powyższe tytuły możecie kupować w pełnych polskich wersjach językowych. Kolejne oczywiście są w planach, ale o tym będę Was informował na bieżąco.
 
Słówko komentarza
 
Wiadomo, że fajniej brzmi skarpetkowy potwór, niż Socken zocken i ciocia Ela nie spojrzy się krzywo, kiedy jej syn Franek dostanie tą pierwszą zamiast tej drugiej. Kłopot w tym, że całe mnóstwo bardzo dobrych gier HABY zmusi nas do połamania języka podczas próby wymówienia jej tytułu. Niech Was jednak nie zwiedzie straszny niemiecki potwór Umlaut. Wszystkie dystrybuowane przez Babyvip grą mają wewnątrz pudełka polskie tłumaczenie zasad, a same gry bardzo rzadko zawierają jakiekolwiek napisy na elementach. Jeśli więc nie zrażają Was dziwne napisy na pudełku, to zachęcam do zainteresowania się również tymi grami, które polskiej wersji się nie doczekały. A często warto!
 
Do następnego razu!
Pan Felippe
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium